Odpowiedź Ministerstwa Zdrowia na petycje ruchu Tulimy Mamy

Ministerstwo pisze, my odpowiadamy.

Jest odpowiedź Ministerstwa Zdrowia na petycje ruchu Tulimy Mamy.

Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało w tym tygodniu (13 grudnia 2021) na przesłaną przez nas w październiku (!) petycję w sprawie poszerzenia koszyka świadczeń gwarantowanych o dwie nowe usługi zdrowotne dla kobiet w okresie okołoporodowym, czyli poradę laktacyjną i fizjoterapię uroginekologiczną.

Z przykrością stwierdzamy, że czas poświęcony ze strony Ministerstwa na przygotowanie tej odpowiedzi nie przełożył się na jej jakość, ani w żaden sposób nas nie satysfakcjonuje. Pierwszą największą kontrowersją jest fakt, że Ministerstwo odniosło się tylko do połowy petycji, a więc do wniosku o refundację poradnictwa laktacyjnego. Fizjoterapia została pominięta milczeniem… Oczywiście, planujemy korespondencję zwrotną i będziemy drążyć temat, dlaczego do tego doszło.

Póki co w zaistniałej sytuacji możemy odnieść się tylko do tematu laktacji opisanego w piśmie Ministerstwa Zdrowia. Najważniejszą jego konkluzją jest to, że działania wspierające laktację są szczegółowo opisane w Standardzie Organizacyjnym Opieki Okołoporodowej i analogicznie skoro są opisane, to wszystko też dobrze działa. Jesteśmy świadome, że SOOO to wartościowy dokument, ale zdecydowanie gorzej się ma w Polsce weryfikowanie jego zapisów. Gdyby wsparcie laktacji działało w Polsce, nie przesyłałybyśmy petycji do Ministerstwa Zdrowia… Drugim nadrzędnym wnioskiem ze strony Ministerstwa jest to, że wsparcie laktacji jest obecnie pod skrzydłami położnych i pielęgniarek POZ, co świetnie się sprawdza i działa. Nie ma więc potrzeby uruchamiać żadnego dodatkowego programu wspierającego laktację, ani żadnej refundacji w tym zakresie. Pozwolimy sobie nie zgodzić się z powyższymi wnioskami.

Poniżej można zerknąć na petycje, które przesłałyśmy do Ministerstwa Zdrowia:

Zapraszamy do zapoznania się z pełną odpowiedzią z Ministerstwa Zdrowia. Pamiętajcie, że wszystkie pisma znajdują się w zakładce PISMA.

Poniżej zestawiamy pozostałe kontrowersje:

Ministerstwo pisze: „Przewidziane w ramach standardu wsparcie w karmieniu piersią obejmuje (…) edukację przedporodową, która porusza tematykę związaną ze wsparciem w laktacji i rozwiązywaniem problemów z nią związanych”. Nasz komentarz: Ciekawi nas, czy MZ prowadzi statystykę edukacji przedporodowej oraz jak te informacje są przekazywane ministerstwu.

Ministerstwo pisze: „W przypadku dokarmiania noworodka uwzględnienie prawidłowego doboru metod dokarmiania, które zgodnie z aktualną wiedzą nie zwiększą ryzyka pojawienia się problemów ze ssaniem piersi i laktacji”. Nasz komentarz: Absolutnie przeważającą metodą dokarmiania noworodków w polskich szpitalach jest zwykła butelka ze smoczkiem, ciekawi nas więc, w jaki sposób MZ monitoruje realizację tego zalecenia oraz jaka jest poprawna metoda.

Kto, jak i na jakiej podstawie dobiera metodę dokarmiania? Czy personel medyczny ma szkolenia w tym zakresie? Z naszych doświadczeń wynika, że dokarmianie noworodków odbywa się za pomocą butelki i bez udzielonego instruktażu użycia butelki. Użycie butelki, czy smoczka zaburza już ssanie dziecka.

Ministerstwo pisze: „Podawanie sztucznego mleka początkowego wyłącznie na zlecenie lekarza lub zgodnie z decyzją matki, po wcześniejszym udzieleniu jej informacji o takim żywieniu”. Nasz komentarz: Dokarmianie mlekiem sztucznym jest jednym ze wskaźników, które szpitale mają obowiązek raportować zgodnie z zapisami SOOO. Interesuje nas więc czy Ministerstwo prowadzi statystyki w tym zakresie i jak wypadają, począwszy od 2018 roku.

Ministerstwo pisze: „Standard szczegółowo precyzuje obowiązki personelu medycznego w tym zakresie (przyp. wsparcie laktacji), np.  wzmocnienie nieprzerwanego kontaktu noworodka z matką bezpośrednio po porodzie, aby jak najszybciej zainicjować pierwsze karmienie”. Nasz komentarz: Standard precyzuje, ale kto i jak sprawdza, czy jest realizowany, bo z naszych obserwacji wynika, że SOOO nie do końca jest realizowany. Jak pokazuje „Raport Maluchy Na Brzuchy 2021” dwugodzinny i nieprzerwany kontakt skóra do skóry po porodzie drogami natury jest realizowany w Polsce zaledwie w przypadku 38,92% kobiet. Po cesarskim cięciu jedynie 7,8% kobiet ma położonych dziecko na piersiach, co przy ogromnie wysokim odsetku cesarskich cięć w Polsce wskazuje, że nieco ponad 20% kobiet w ogóle ma szanse doznać dwugodzinnego i nieprzerwanego kontaktu skóra do skóry ze swoim dzieckiem a to jest kluczowy element wspierający karmienie piersią (zobacz: odnośniki do badań naukowych w raporcie)

Ministerstwo pisze: „Noworodkowi przedwcześnie urodzonemu, w tym o znacznej niedojrzałości, który nie może być karmiony mlekiem biologicznej matki, zaleca się podawanie mleka z banku mleka kobiecego; równolegle rekomenduje się prowadzenie działań na rzecz stymulacji laktacji u matki dziecka”. Nasz komentarz: „W Polsce jest około 150 oddziałów dla wcześniaków, z czego 50 III stopnia referencyjnego, a jedynie 16 banków mleka kobiecego, nie prowadzących statystyki dokarmiania sztucznego na oddziałach, dla których działają – jak zatem można żywić mlekiem matki wcześniaki i jak stymulować laktację u ich matek?”.

Ministerstwo pisze: „Przestrzeń, w których udzielane są świadczenia zdrowotne skierowane do kobiet w ciąży i noworodków wolna od treści i działań reklamowych i marketingowych związanych z preparatami do początkowego żywienia niemowląt i przedmiotów służących do karmienia niemowląt, aby zmniejszyć ryzyko przedwczesnej rezygnacji z karmienia piersią”. Nasz komentarz:  Szpitale pełne są reklam firm produkujących sztuczne mieszanki, sponsoringu, pediatrzy występują w prawie każdej reklamie sztucznych mieszanek – czy Ministerstwo monitoruje te zjawiska?

Ministerstwo pisze: „Położna kontynuuje wsparcie w zakresie karmienia piersią i poradnictwa laktacyjnego także po odbyciu wizyt patronażowych”. Nasz komentarz: Jakie kompetencje w tym zakresie ma położna? Jakie kursy specjalistyczne kończą w tym zakresie?

Ministerstwo pisze: „Ponadto należy dodać, że w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 24 września 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej (Dz. U. z 2021 r., poz. 540) w załączniku nr 3 został określony wykaz świadczeń gwarantowanych położnej podstawowej opieki zdrowotnej oraz warunki ich realizacji.

Zgodnie z częścią II ww. wykazu wizyty patronażowe położnej POZ obejmują m.in. prowadzenie edukacji zdrowotnej i udzielanie porad w zakresie: pielęgnacji noworodka, karmienia piersią, szczepień ochronnych, badań profilaktycznych, opieki medycznej, socjalnej oraz w zakresie laktacji, kontroli płodności, samoopieki.

Zgodnie z rozporządzeniem opiekę nad dzieckiem po ukończeniu 2 miesiąca życia kontynuuje pielęgniarka podstawowej opieki zdrowotnej”. Nasz komentarz: Co wiedzą pielęgniarki POZ o laktacji? Jakie mają narzędzia do rozwiązywania problemów laktacyjnych występujących po 2 miesiącu życia dziecka? Jakie konkretnie kursy specjalizacyjne w zakresie wsparcia laktacji i pomocy laktacyjnej ukończyły? Położna POZ nie ma obowiązku być doradcą laktacyjnym i najczęściej nie jest.

Ministerstwo pisze: „Jednocześnie w ramach środków z Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020 zostały opracowane i wydane materiały edukacyjno-promocyjne dotyczące karmienia piersią, które zawierają najistotniejszą wiedzę dotyczącą korzyści związanych z karmieniem piersią, profilaktyki powikłań laktacyjnych i rozwiązywania najczęstszych problemów pojawiających się w okresie laktacji. Szpitale posiadające oddziały ginekologiczno-położnicze otrzymały łącznie 255 000 egz. poradnika karmienia piersią „Mleko mamy ma moc” i 40 000 egz. magazynu „Mleczna droga” (…) W latach 2021-2025 nastąpi dodruk i kolportaż poradnika karmienie piersią, który będzie przekazywany matkom w szpitalach z oddziałami położniczymi. Nasz komentarz: W Polsce ok. 400 tys. kobiet rocznie rodzi dzieci. Dlaczego takie materiały są tylko dla wybranych matek? Ciekawi nas, na ile egzemplarzy zaplanowano dodruk tych materiałów?

Ministerstwo pisze: „W ramach Narodowego Programu Zdrowia zorganizowano kursy specjalistyczne dla położnych „Edukacja i wsparcie kobiety w okresie laktacji”. Szkolenie aktualizuje wiedzę położnych oraz rozwija kompetencje w zakresie edukowania kobiet i rozwiązywania trudności laktacyjnych (w ramach edycji NPZ 2016-2020 przeszkolonych zostało prawie tysiąc położnych)”. Nasz komentarz: Na koniec 2019 roku mieliśmy w Polsce blisko 28 tys. położnych i blisko 230 tys. pielęgniarek. Oznacza to, że przeszkolono w ciągu 4 lat zaledwie 3,5% położnych i zero pielęgniarek POZ, a jak wynika z powyższych wypowiedzi Ministerstwa mają one w 100% zajmować się wsparciem laktacji Polek… Doprawdy nie rozumiemy, jak można chwalić się takimi wynikami.

Nieformalny ruch społeczny „Tulimy Mamy”

Artykuł był konsultowany merytorycznie z Tomaszem Chodkowskim

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.